piątek, 13 sierpnia 2010

To mój ostatni post przed wakacjami, w sobote wyruszam na upragniony urlop, dzisiaj czekają mnie ostatnie zakupy, a potem "tylko" pranie, prasowanie i pakowanie. Ustaliwszy wcześniej liste rzeczy, które mam zabrać ze sobą i jako taki plan działania, nie grozi mi  (przynajmniej mam taką nadzieję), że skończe jak Brigdet Jones udająca się na wakacje z mokrym praniem rozwieszonym wokół mnie w dzień wyjazdu. W momencie wyruszenia w drogę samochodem, samolotem czy pociągiem jest zawsze to uczucie podekscytowania oraz to nurtujące pytanie "Czy aby napewno wszystko zapakowałam??"
W ostatni weekend byłam na ślubie kolegi i koleżanki mojego chłopaka, w charakterze dziewczyny świadka. Takie imprezy nie są takie złe jeśli oprócz Panny Młodej lub Pana Młodego zna się też kilka innych osób. Jeżeli dodatkowo są to osoby w Twoim wieku oraz nie musisz tańczyć w wujkami i ciociami to na weselu zabawa jest przednia.

Miasto Nocą (a dokładnie Rzym)
Hiszpańskie Schody (Rzym)

wtorek, 10 sierpnia 2010

 
 
Trzy zdjęcia Gołubia jesienną porą zeszłego roku.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

czwartek, 5 sierpnia 2010

czwartek, 29 lipca 2010

 
Wiosną zeszłego roku w Rzymie i Watykanie.

wtorek, 27 lipca 2010

Tim Burton

Oyster Boy Steps Out (The Melancholy Death of Oyster Boy)



The Pin Cushion Queen (The Melancholy Death of Oyster Boy)

środa, 21 lipca 2010

Saurusy, Feta 2010

Na zdjęciach teatr Close-Act z Holandii. Założyłam, że w tym roku zobacze więcej niż 2 przedstawienia i jak to na ogół bywa z założeniami, było błędne. W czwartek i piątek myślałam, że przecież przed nami cały weekend i będę miała dużo czasu na ogladanie spektakli, w sobote zrezygnowałam spowodu deszczu a w niedziele po intensywnych zakupach jedzeniowych i innych byłam wyczerapna. Myśl, że nazajutrz do pracy także mi nie pomogła. Saurusy (stwory na zdjęciach) wyglądem przypominają smoki, wyczytałam na trojmiescie.pl że to prehistoryczne bestie ale na szczęście wegetariani.  

poniedziałek, 19 lipca 2010

Wiele, Rotembark, pierwszy weekend lipca

Stanowczo NIE mówię:
1. Grillowaniu na balkonie (tutaj chciałam pozdrowić moich sąsiadów spod 3)
2. Predatorsom (ciągneli się jak flaki z olejem)
                                                                                                                      i to narazie wszystko


piątek, 16 lipca 2010

Autopromocja

Poniżej zdjęcie, które się załapało na wystawę pokonkursową FOTO FETA w Muzeum Narodowym na ul.Toruńskiej w Gdańsku. Wystawa trwa od 15.07 do 30.07.  Można zobaczyć tam zdjęcia z poprzedniej edycji Festwialu. Przy okazji tegorocznej Fety warto się przejść i zobaczyć je wszystkie.  Na moim zdjęciu są aktorzy teatru Cal y Canto z Hiszpanii, wygladają na nim jakby byli nie z tej epoki i chyba to przyciąga wzrok.

Teatr Cal y Canto, Feta 2009 

środa, 14 lipca 2010

Nie wszystko jest made in China

Zachód słońca na Wyspie Sobieszewskiej, zdjęcia z ostatniej niedzieli. 

poniedziałek, 12 lipca 2010

Plener w Porcie Gdańskim

Zdjęcia poniżej zostały zrobione w połowie czerwca tego roku w plenerze zorganizowanym przez SFA.  Było zimno i wietrznie, jedynym marzeniem był wtedy kubek z gorącą herbatą. Nie mam zamiaru narzekać już od poniedziałku ale dziś bez butelki wody nie warto się nigdzie ruszać.

sobota, 3 lipca 2010

Znalezione

W piątek szperając w necie natknęłam się na blog http://stuffnoonetoldme.blogspot.com/ i wszystkie obrazki poniżej są ściągnięte z tego właśnie bloga. Ich autorem jest Alex Noriega. Moim faworytem jest ten traktujący  o pracy i frustracjach w życiu, ale chyba każdy ma w sobie coś :) 

piątek, 2 lipca 2010

Zdjęcie z ....

 
z puzderka z biżuterią
z herbaciarni, której juz nie ma w Gdańsku
z "ikeowych" zasuszonych róż

środa, 30 czerwca 2010

Wdzydze Kiszewskie

4 zdjęcia z ośrodka we Wdzydzach Kiszewskich, można tam wejść na świeżo wybudowaną wieżę usytuowaną nad samą wodą  i obserwować życie na jeziorach:)

wtorek, 29 czerwca 2010

Na jednej z dzikich plaż...

Jak zawsze weekend minął o wiele za szybko. Całą sobotę spędziłam w Kościerzynie i w okolicy. Foty z wycieczki wrzucę najprawdopodobniej jutro, poniewaz mam problem z niebem. Wczoraj wieczorem na moim monitorze niebo było na wszystkich zdjęciach takie jak powinno być czyłi niebieskie. Dzisiaj po przeniesieniu ich na inny komputer wygląda to dość intrygująco, na kilku jest ładne niebieskie, a na pozostałaych wpadające w różowy. Muszę to jeszcze dziś zweryfikować.
W niedziele widziałam fajny film, który polecam - Książe Persji, Piaski Czasu. Wybrałam się do kina nastawiona niezbyt optymistycznie i zostałam mile zaskoczona, efekty specjalne super. To taka bajka trzymająca w napięciu dla duzych dzieci.
Zdjęcia ponizej wyszperałam wczoraj przez przypadek ze swojego archiwum, zrobiłam je latem dwa lata temu.